Jesteśmy z rodziną nad grobem Brata. Tylko, że ten znajduje się w innym miejscu cmentarza niż w rzeczywistości. Zwracamy uwagę na sąsiadujące groby, mówimy o ludziach, którzy tam leżą, obok nas przechodzi dużo ludzi, rozmawiają z nami.
Przypomina mi się, że dawno nie byłyśmy na grobie dziadka. Razem z mamą poszłyśmy tam (kilka alejek dalej, przy głównej dróżce). Grób był malutki, jak dla dziecka, zaniedbany, litery wytarte jakby to był 100 letni grób. Głupio nam, że ciągle o nim zapominamy.
W pewnym momencie podchodzi do nas ksiądz. Mówi, że jutro przyjadą dwaj panowie (w sprawie dot. grobu) i trzeba będzie z nimi gdzieś pojechać. Mówię, że pojadę.
Jesteśmy już w domu. Teraz dziadek żyje i jest w swoim pokoju. Robię dla niego wizytówki osób, które spotkaliśmy na cmentarzu. Wiem, że się ucieszy. Zrobiłam kilka i stwierdziłam, że na zwykłym papierze szybko się zniszczą, więc teraz dam mu te, ale zaraz wydrukuje jeszcze raz i jak tylko dostanę zamówiony laminator (faktycznie zamówiłam) to je zalaminuję. Zastanawiałam się czy wydrukować na swojej drukarce czy na dziadka - dziadek miał swój komputer i drukarkę (w rzeczywistości palcem się nie dotykał do takich rzeczy).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz