sobota, 2 listopada 2019

Styczeń 2017 - pogrzeb.

Dziś śnił mi się pogrzeb Brata. Pogrzeb odbywał się tak jakby teraz, po kilku miesiącach od śmierci. Kaplica była duża, a siedzenia w niej podobne do takich w teatrze, na katafalku leżała połowa mojego brata. Druga połowa miała dotrzeć w drugiej trumnie, ale Ci z zakładu chcieli jakby to ukryć. W pewnym momencie odsunęłam się od mamy, siedziałam sama i strasznie płakałam. Mama spojrzała na mnie i powiedziała: "Będziesz teraz płakać? Musimy żyć dalej". Za chwilę nagle Brat spadł z katafalku. Pobiegłam po Pana z zakładu, żeby Go położył. Gdy już leżał zdziwiło mnie, że ma długie, do ramion jasnorude włosy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz